Zapadła obrzydliwa moda na jazdę rekreacyjną rowerem. Kiedy po raz kolejny patrol kazał mu własnoręcznie odkręcić wentylki w rowerze i spuścić powietrze z dętek, Karel Kozac przesiadł sie na motor i zajął się naprawą roweru koleżanki małgożogo z sentymentu albo i nie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

podobieństwo uderzające hahaha
OdpowiedzUsuńjak pies
OdpowiedzUsuńał..
OdpowiedzUsuńnajgorzej
OdpowiedzUsuńKarel Gott
OdpowiedzUsuńmłody bóg
OdpowiedzUsuńprzed / po operacji
OdpowiedzUsuńa trzeba z nim chodzic?
OdpowiedzUsuńtylko jezdzic
OdpowiedzUsuńkopsa pieroga??
OdpowiedzUsuń