Kundelexclusive
O jego zamiłowaniu do wina z wody słyszeli niemal wszyscy. Jednak chyba nie tylko my uważamy,ze w tym roku przesadził. Jezus Gryztus przepił ostatnie funty i udawał zmartwychwstanie pod jednym z opolskich banków. Nie dość, ze pomylił terminy świąt z pierwszym dniem Wiohy, to wdał się w bójkę o telefon. Po całym zdarzeniu uciekł pijany samochodem na Manhatn...



i miej nas w swojej opiece. Jezusku Gryzaty!
OdpowiedzUsuńamen.
jezu! gryzu!
OdpowiedzUsuńpo 3 dniach funty sie znajdą
OdpowiedzUsuńJEZUS SYN CIEŚLI
OdpowiedzUsuń^^ (...)
Manhatn rocks!!
OdpowiedzUsuńcrucified for your sins
OdpowiedzUsuńa co się działo w piątek w Hajku?!?
OdpowiedzUsuńnudy pudy, pierdolenie o szopenie
OdpowiedzUsuńi z marchwi (koniecznie sojowej) wstal
OdpowiedzUsuńsmietana lana lana
OdpowiedzUsuńnic tu sie nie dzieje.. jak tam po sobotniej sztywie. zero plotek czy poprostu ulica milczy. ja chce wiedzieć kto z kim jak i dlaczego. nie Tylko że żwirek kręci z muchomorkiem..
OdpowiedzUsuń